Ogólnie moją toaletkę stanowi niska komoda ALEX (z Ikei), za około 400 zł- dużo, ale jest ona naprawdę bardzo przydatna i pomaga utrzymać w pokoju porządek. Na niej kiedyś stało lusterko, bodajże MYKEN (39,90 zł) ale że nad komodą wisi już duże lustro to z niego zrezygnowałam i zamiast tego stoi tam mini komódka (szafeczka) z Home and You za 59 zł i świecznik który służy mi za pojemniczek na pędzle, tusze i inne rzeczy których staram się używać w codziennym make-up'ie, (Pepco. 9,90). A przed nimi stoi podstawka na świeczkę z Ikei w tą bardzo modną ostatnio koronkę.
Jak widzicie toaletka nie musi być wielka aby spełniała swoją funkcję :)
Może od razu opiszę też kosmetyki.
A tak prezentuję się całość. Lampka też z Ikei.
1) Róż do policzków Chanel chyba nazywa się Joues Contraste (?). Dostałam go od babci której nie odpowiadał kolor- był źle dobrany. Używam go na co dzień od roku a on się nie skończył (prawie nie widać ubytku). Polecam go osobom które mają fundusze i chcą posiadać produkt naparwdę wysokiej jakości. Niestety na opakowaniu nie widzę koloru (jego nazwy).
2) Posietint róż do policzków (??) benefit. Dobry róż w płynie jednak to chyba nie moja bajka i nie używam go za często- nie mam czasu rano bawić się w jego rozcieranie i stopniowanie koloru Nie wiem czy dobrze napisałam nazwę.
3) Puder matujący transparentny E.L.F (eye-lips-face) nawet dobry a przede wszystkim tani puder
4) High Beam benefit rozświetlacz w płynie- bardzo dobry rozświetlacz którego używam na okazje.
(wiecie-jakieś uroczystości, bo daje dosyć mocny efekt)
To była szufladka z rzeczami do twarzy.
Tutaj szufladka z rzeczami do oczu...Wiecie jakieś mini paletki pojedyncze cienie...
1) Eye Studio Lasting Drama Gel Eyeliner od Maybelline- bardzo dobry produkt o faktycznie żelowej konsystencji- naprawdę mnie zauroczył (używam tylko na większe imprezy)
2) Mini zalotka do rzęs firmy Inglot- niestety już mi się troszkę "zużyła" i nie działa tak dobrze.
3) Mini tusz benefit " The're real!" bardzo dobry tusz- pieknie rozdziela rzęsy a jest także delikatny... Bardzo go lubię zwłaszcza kiedy idę go szkoły (wtedy go używam)
1) Masełko do ust Nivea malinowe- bardzo dobry produkt na co dzień.
2) Chubby stick Clinique - jego też bardzo lubię. Mam go w kolorze plumped up pink.
3) i 4) masła TopShop
5) Pomadka Vitamin Shake od Nivea. Bardzo dobra i chyba moja ulubiona.
6) Błyszczyk Benefit Dandelion ULUBIONY BŁYSZCZYK!





śliczny wygląd bloga *.* Zapraszam do mnie :
OdpowiedzUsuńnataliablog123@gmail.com
Dziękuję :))
UsuńSuper! :D Czekam na kolejny wpis <3 Świetne kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:
http://zdjecie-z-marco.blogspot.com/
Bardzo jestem wdzięczna :))
UsuńFajny blog. Obserwuję i fajna notka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
I zapraszam do mnie:www.lenka347.blogspot.com
Lenka
Wielkie dzięki ;))
Usuń